Dożynki, parafialne święto dziękczynienia Panu Bogu za plony, dary jakie z Jego szczodrobliwości zrodziła ziemia, tradycyjnie odbyły się w naszej parafii w pierwszą niedzielę września.
Z chlebem upieczonym z tegorocznej mąki, z pięknie uplecionymi wieńcami dożynkowymi, do naszego sanktuarium przybyły delegacje z Dereźni, Korczowa i Okrągłego.
Centralnym punktem dożynkowego dziękczynienia była Msza święta sprawowana o godz. 12, którą celebrował ks. proboszcz Witold Batycki. – Bardzo się cieszę waszą obecnością i dziękuję za wasz trud, za to, że chcieliście przyjść podziękować Panu Bogu – mówił ks. proboszcz, witając delegacje. – Nie zatracajmy w Polsce tego pięknego zwyczaju dziękowania Panu Bogu nie tylko w tych codziennych sytuacjach, za każdy dzień, który nam daje, ale też za ten czas miniony. Trzeba dziękować Panu Bogu, chociaż czasami bomby niedaleko przelatują… Dziękujemy za pokój, dziękujemy za to, że możemy żyć w wolnej Polsce. Dziękujemy za to, że dzisiaj w Polsce nikt nie umiera z głodu, a to się dzieje na świecie. Bogu niech będą dzięki. I, jak mówi staropolskie powiedzenie, szczęść wam Boże na przyszły rok, który teraz od zasiewu, od tej pracy przygotowawczej ziemi będziemy rozpoczynać. Dziękuję za waszą obecność i bardzo serdecznie wszystkich witam – przed rozpoczęciem Mszy św. mówił ks. Batycki, podkreślając, że trzeba nam nieustannie dziękować za dar codziennego chleba. Kapłan przyjął i ze czcią i szacunkiem ucałował chleby przyniesione przez starostów dożynkowych.
Zespoły „Sąsiadeczki” z Korczowa i Okrągłego, i „Zorza” z Dereźni zaprezentowały krótki program artystyczny. Słowami wierszy i piosenkami składały dziękczynienie za wszystkie Boże dary, które otrzymujemy dzięki pracy rolników, ogrodników, sadowników, pszczelarzy i wielu innych ludzi.
Po Eucharystii gospodynie z Dereźni, Korczowa i Okrągłego częstowały wiernych własnoręcznie przygotowanymi wypiekami.
Galeria: TUTAJ (tekst i fot. Maria Szado)




