Szpitalna kaplica pw. Miłosierdzia Bożego to wyjątkowe miejsce, gdzie w II Niedzielę Wielkanocną odbyła się piękna uroczystość. Wspólna modlitwa, Koronka do Miłosierdzia Bożego, Litania do Miłosierdzia Bożego przed wystawionym Najświętszym Sakramentem poprzedziła Eucharystię.
– Już osiemnasty raz spotykamy się tutaj na uroczystości odpustowej. Ciągle wychwalamy Boga za to wielkie miłosierdzie, którego tutaj doświadczamy. To jest miejsce naszych spotkań, nas ludzi poranionych grzechem, poranionych na ciele. Tu jest ognisko Bożego Miłosierdzia. Jesteśmy tu dzisiaj, żeby Bogu za to dziękować, że jest, że nam błogosławi, że okazuje nam swoje miłosierdzie i podnosi nas z naszych upadków, z naszych słabości – mówił kapelan biłgorajskiego szpitala ks. Grzegorz Kawa przed rozpoczęciem Mszy św., i powitał zgromadzonych w kaplicy.
Mszę św. w intencji wszystkich chorych i wszystkich pracujących w szpitalu sprawował ks. Łukasz Duda, który również wygłosił Słowo Boże.
Nawiązując do słów Ewangelii, ks. Łukasz podkreślił wyjątkowość miejsca spotkania, mówił też o zamkniętych drzwiach serc osób przebywających w szpitalu, co jest spowodowane cierpieniem, chorobą, która buduje mur i zamyka nas samych w sobie. – Ale w to wszystko wchodzi Pan Jezus i mówi: Pokój wam – kapłan dodawał otuchy chorym. Podkreślał rolę personelu szpitalnego, jego posługę, zaangażowanie, oddanie pacjentom. – Największym cudem w obliczu choroby paradoksalnie nie jest zdrowie fizyczne, ale pokój serca w obliczu śmierci. Błogosławiony jest chory, który nie widząc poprawy zdrowia potrafi powiedzieć „Jezu, ufam Tobie”, „Jezu, Ty się tym zajmij”. Taka wiara jest perłą. Perłą w koronie Bożego Miłosierdzia – mówił kaznodzieja, a na zakończenie dodał: Niech nasze spotkanie z Jezusem w Słowie, w Eucharystii uzdrowi nasze lęki, abyśmy potrafili z odwagą, z miłością, stając przy każdym człowieku, nieść Boże Miłosierdzie, nieść pociechę.
Oprawę Mszy św. zapewniły pracownice szpitala.
Galeria: TUTAJ




