Choć od zakończenia tegorocznej Pieszej Pielgrzymki Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej na Jasną Górę minęło już kilkanaście dni, pielgrzymkowe wspomnienia wciąż są żywe. W sobotę, 29 sierpnia, Grupa Ziemi Biłgorajskiej bł. ks. Jerzego spotkała się, aby wspólnie podsumować czas drogi, modlitwy i budowania wspólnoty oraz jeszcze raz powrócić pamięcią do dni spędzonych na pielgrzymim szlaku.
Spotkanie rozpoczęło się Mszą Świętą w kościele pw. św. Marii Magdaleny w Biłgoraju. Eucharystia była okazją do dziękczynienia za tegoroczne pielgrzymowanie, szczęśliwe dotarcie na Jasną Górę oraz wszystkich ludzi, których pielgrzymi spotkali na swojej drodze. Po wspólnej modlitwie uczestnicy przeszli do Auli Franciszkańskiej, gdzie był czas na rozmowy, wspomnienia i dzielenie się doświadczeniami.
Tegoroczna pielgrzymka była dla pątników wymagającym doświadczeniem. Wysokie temperatury szczególnie dały się we znaki podczas pierwszych dni wędrówki. Mimo trudnych warunków Grupa Ziemi Biłgorajskiej pokonała całą trasę, a dodatkowo wyróżniła się pod względem liczebności i wieku uczestników. – Tegoroczna pielgrzymka była takim doświadczeniem troszeczkę trudnym, dlatego, że przez pierwsze trzy dni pogoda nas nie rozpieszczała. Czterdzieści stopni z góry, sześćdziesiąt od asfaltu. Ale dzięki Bogu daliśmy radę, żeby przejść – wspominał ks. Dominik Kapka, przewodnik biłgorajskiej grupy.
Kapłan podkreślił, że Grupa Ziemi Biłgorajskiej była najliczniejszą grupą tegorocznej pielgrzymki. Powodem do dumy była również jej najmłodsza średnia wieku. Wśród uczestników znalazły się także osoby, które podjęły ważne życiowe decyzje związane z powołaniem. – Byliśmy najliczniejszą grupą. Z tego naprawdę jestem dumny. Też mieliśmy najniższą średnią wiekową. Kolejny powód do dumy. Kolejnym powodem jest to, że mieliśmy najwięcej ślubów zakonnych, czyli pięć. W innych grupach tyle nie było. Dalej mieliśmy kleryka i naprawdę, jeżeli chodzi o służby, no to na wysokim poziomie – zaznaczył ks. Dominik.
Nie wszyscy, którzy rozpoczęli wędrówkę, mogli jednak dotrzeć do jej celu. Wysoka temperatura i związane z nią problemy zdrowotne sprawiły, że część osób musiała zrezygnować. Jednocześnie do grupy dołączali kolejni pielgrzymi, którzy już teraz myślą o przyszłorocznym pielgrzymowaniu. – Wiele osób niestety musiało też zrezygnować z racji na pogodę. Zdrowie też nie pozwalało, ale też wiele osób doszło i deklarowało się, że w przyszłym roku też się będą wybierać – mówił przewodnik.
Pielgrzymka była jednak przede wszystkim czasem duchowej drogi. Tegoroczni pątnicy wędrowali pod hasłem „Pielgrzymi – Misjonarze”, odkrywając, że chrześcijańskie życie jest nieustannym wychodzeniem ku Bogu i drugiemu człowiekowi. Duchowym przewodnikiem pielgrzymów był ks. Marek Kędzia, który podczas drogi prowadził ich przez Księgę Tobiasza. Każdy dzień był okazją do zatrzymania się nad Słowem Bożym i spojrzenia na własne życie w jego świetle. – Jeżeli chodzi o takie podsumowanie duchowe, to też rzeczywiście były takie rekolekcje w drodze. Towarzyszyła nam oczywiście Księga Tobiasza, przez którą nas przeprowadzał nasz ojciec duchowny ksiądz Marek Kędzia. Był to naprawdę owocny czas spotykania się ze Słowem Bożym, ponieważ też było Lectio Divina, rozważanie Słowa Bożego – podkreślał ks. Dominik Kapka.
Pielgrzymi każdego dnia starali się wsłuchiwać w to, co przez Pismo Święte chce powiedzieć im Bóg. Modlitwa, Eucharystia, konferencje i rozważanie Słowa Bożego splatały się z codziennym trudem pokonywania kolejnych kilometrów. – Każdego dnia staraliśmy się zagłębiać to, co Pan Bóg chce nam powiedzieć. Ale też to był czas przepięknych budowania relacji, rozmów, tworzenia wspólnoty, pokazywania, że Kościół to nie jest tylko kościół w czterech ścianach zamknięty, ale też Kościół w drodze – mówił przewodnik.
Spotkanie popielgrzymkowe było więc czymś więcej niż tylko okazją do wspominania minionych dni. Stało się kolejnym etapem pielgrzymiej drogi – tym razem już bez plecaków, kilometrów i trudów wędrówki. Przy wspólnym stole i podczas rozmów pątnicy mogli jeszcze raz spotkać osoby, z którymi przez wiele dni dzielili modlitwę, zmęczenie, radość i codzienne doświadczenia. – Wyrazem tego był też temat tegorocznej pielgrzymki – „Pielgrzymi – Misjonarze” – przypomniał ks. Dominik Kapka.
Pielgrzymowanie na Jasną Górę zakończyło się dla uczestników przybyciem przed obraz Matki Bożej Częstochowskiej, jednak doświadczenie wspólnej drogi nie skończyło się wraz z dotarciem do celu. Pozostały wspomnienia, zawarte przyjaźnie, umocniona wiara i świadomość, że Kościół jest wspólnotą, która może spotykać się i wzrastać także poza murami świątyń. Sierpniowe spotkanie w Biłgoraju było zatem czasem wdzięczności za wszystko, co wydarzyło się podczas tegorocznej pielgrzymki. Było również okazją, by jeszcze raz poczuć atmosferę wspólnej drogi i umocnić więzi, które narodziły się podczas wędrówki. Dla wielu uczestników może być ono także pierwszym krokiem w stronę kolejnego pielgrzymiego szlaku – już za rok.
Galeria zdjęć: TUTAJ




