Ministrancki podbój Zakopanego PDF Drukuj Email
wtorek, 11 lutego 2014 16:32

Skończyły się ferie zimowe i czas wracać do szkoły. Dla grupy 35 ministrantów z parafii pw. Św. Marii Magdaleny w Biłgoraju ostatnie dni przerwy zimowej były bardzo udane. W dniach od 29 stycznia do 1 lutego 2014 r. chłopcy wraz z ks. Krzysztofem Antczakiem- organizatorem wyjazdu oraz opiekunami, wyjechali na wycieczkę do Wieliczki, Zakopanego i Krakowa. Były to cztery dni pełne niezapomnianych wrażeń.

 

 

Do wyczekiwanego odpoczynku podopieczni księdza sposobili się już od listopada, przygotowując przy pomocy rodziców gipsowe figurki bożonarodzeniowe, które sprzedali wraz z książeczkami pt. „Boże Narodzenie” w okresie Adwentu. Zdobyte fundusze zasiliły pulę wycieczki. Oprócz powyższych inicjatyw, chłopcy pod okiem ks. Krzysztofa opracowali krótkie przedstawienie o Bożym Narodzeniu, które zaprezentowali podczas „kolędowania”, a zebrane w ten sposób pieniążki przeznaczyli na kieszonkowe.

Drugi tydzień ferii upłynął na relaksie i odskoczni od dnia codziennego. W środę, o godzinie 7.00  ministranci wyruszyli w podróż.

Pierwszym przystankiem była Wieliczka i słynna Kopalnia Soli. Ekscytujące zejście w dół po niezliczonych schodach na głębokość 135 metrów pod ziemię, na wielu uczestnikach wywarło spore wrażenie. Mogliśmy podziwiać piękne komory solne, majestatyczne konstrukcje wykonane dawno temu przez cieślów i unikalne solne rzeźby. Podczas wędrówki krętymi korytarzami przewodnik opowiadał nam o historii i tajemnicach kopalni, o rządzących w niej siłach przyrody oraz o ciężkiej górniczej pracy. Poznaliśmy legendę o wianie św. Kingi. Podziwialiśmy poświęconą jej kaplicę oraz unikatowe solne dzieła sztuki. Po zakupieniu pamiątek udaliśmy się do Zakopanego.

W „stolicy” polskich gór spędziliśmy dwa dni. Pierwszego podziwialiśmy Wielką Krokiew – skocznię narciarską wybudowaną w 1925 roku, na której od końca lat 90-tych odbywają się konkursy Pucharu Świata. Od momentu pokrycia skoczni igelitem, każdego lata organizowane są również letnie zawody. Ważnym wydarzeniem w historii tego obiektu sportowego była wizyta papieża Jana Pawła II 1997 r., pod którą Ojciec Święty odprawił Mszę Świętą.

Wielką frajdę sprawiła młodym turystom możliwość wdrapania się na powyższy obiekt. Podziwiali panoramę okolicy i poczuli adrenalinę, jakiej doznają skoczkowie w czasie wybić z progu. Niestety, nie udało nam się zdobyć autografu od mistrza podniebnych lotów kadry narodowej.

Następnie zakupiliśmy bilety i wjechaliśmy kolejką szynową na Gubałówkę, skąd mogliśmy podziwiać góry w pełnej zimowej krasie.

Zmęczeni godzinnymi spacerami, udaliśmy się na góralski targ. Tam dokonaliśmy zakupów regionalnych pamiątek, po czym wróciliśmy do pensjonatu na wyczekiwany obiad. Nie był to jeszcze koniec atrakcji. Czekał nas góralski kulig z pochodniami. Tego wieczoru przed budynkiem naszego noclegu, ustawiły się zaprzęgi sań, na których leżały baranie skóry do okrycia nóg. Górale w strojach ludowych wieźli nas po okolicznych wzgórzach. Cała wyprawa zakończyła się pieczeniem kiełbasek nad ogniskiem.

Drugi dzień w Zakopanem rozpoczęliśmy od modlitwy w Sanktuarium Matki Boskiej Fatimskiej na Krzeptówkach. Jeden z tamtejszych księży pallotynów opowiedział nam historię powstania tej niezwykłej świątyni -  w szczególny sposób łączącej osobę Jana Pawła II z orędziem z Fatimy. Podziwialiśmy też ołtarz znajdujący się w części parkowej przy sanktuarium, na którym ojciec święty odprawił mszę świętą podczas swojej pielgrzymki w 1997 roku.

Po krótkim spacerze i ostatnich zakupach pamiątek na Krupówkach skierowaliśmy się w kierunku Kalwarii Zebrzydowskiej. To popołudnie upłynęło nam na zwiedzaniu Sanktuarium Pasyjno-Maryjnego. Ojciec Samuel przed makietą powyższego obiektu zapoznał nas z dróżkami pasyjnymi i maryjnymi i opowiedział historię powstania „polskiej Jerozolimy”. Następnie oprowadził nas po klasztornych korytarzach, na których zawieszone były portrety fundatorów tego miejsca. W kaplicy Matki Boskiej Kalwaryjskiej pomodliliśmy się przed cudownym obrazem i wzięliśmy udział we mszy św. koncelebrowanej przez ks. Krzysztofa, ofiarowanej w intencji ministrantów, ich rodzin i całej parafii św. Marii Magdaleny. Na zakończenie mogliśmy podziwiać przepiękną ruchomą szopkę.

Wszyscy byliśmy pod dużym wrażeniem pięknego otoczenia wokół kompleksu sanktuarium. Na odpoczynek udaliśmy się do Domu Pielgrzyma, gdzie zostaliśmy miło przyjęci.

W ostatnim dniu odwiedziliśmy Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Tego dnia towarzyszyła nam przewodniczka – p. Agnieszka, która opowiedziała historię jego powstania – (fundacja księcia A. Lubomirskiego) oraz przybliżyła nam postać św. Siostry Faustyny Kowalskiej, przez którą Chrystus przekazał Kościołowi i światu orędzie o Bożym Miłosierdziu.

Końcowym przystankiem naszej wędrówki był Kraków i Wzgórze Wawel. Zwiedziliśmy Królewską Katedrę, która zajmuje wyjątkową pozycję w dziejach Polski i jest miejscem kultu św. Stanisława, który wiąże się z ideą zjednoczonego i niepodległego Państwa Polskiego. W podziemnych kryptach katedry obejrzeliśmy nagrobki polskich królów, wieszczów i bohaterów narodowych. Wdrapaliśmy się na Wieżę Zygmuntowską, by dotknąć serca najsłynniejszego dzwonu w Polsce.

Spacerując w kierunku Krakowskiego Rynku nie mogliśmy pominąć Klasztoru i Kościoła oo. Bernardynów, znajdującego się u podnóża Wzgórza Wawelskiego. Następnie dotarliśmy na Krakowski Rynek Główny z przepięknym kompleksem architektonicznym. Przetrwał on wszystkie kataklizmy przeszłości i zachował nie zmieniony układ od średniowiecznych czasów. Charakterystycznym punktem starego miasta są Sukiennice zbudowane w XVI wieku dla handlarzy, które swoją funkcję handlową pełnią do dnia dzisiejszego. Zachwyciła nas też Bazylika Mariacka ze słynnym ołtarzem wykonanym przez Wita Stwosza, którego główna część przedstawia zaśnięcie Najświętszej Marii Panny w otoczeniu Apostołów.

Pomimo zmęczenia długim zwiedzaniem, młodzi turyści byli bardzo zainteresowani historią związaną z poszczególnymi miejscami, o których opowiadała przewodniczka, zasypując ja ogromem pytań. Tą niecodzienną lekcję historii uczestnicy zapamiętają na bardzo długo.

Niestety czas dosyć intensywnie ale też mile spędzony dobiegł końca i trzeba było udać się w drogę powrotną.

Była to bardzo udana wyprawa, podczas której chłopcy (niektórzy po raz pierwszy), mieli okazję poznać wiele ciekawych miejsc.

Dziękujemy wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób wsparli inicjatywę ks. Krzysztofa.

 

/red. E. Rymarz, L. Grabias/

/fot. L. Grabias/

 

GALERIA ZDJĘĆ

Poprawiony: wtorek, 11 lutego 2014 17:25